Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobrostan > Pożywienie > Wypieki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dobrostan > Pożywienie > Wypieki. Pokaż wszystkie posty

19 gru 2021

Bułeczki z dyni

Bułeczki z dyni

 

Dostaliśmy w tym roku kilka dyni, część wpakowałyśmy z mamą w słoiki na później, do zrobienia zupy, czy placuszków, jedna surowa jeszcze leżakuje. 

Mama wypróbowała przepis na bułeczki z dyni, który dostałam od znajomej, która wcześniej nas nimi poczęstowała nie mówiąc z czego piekła. Widząc żółty kolor po przekrojeniu pomyślałam, że są zrobione może z mąki kukurydzianej a okazało się, że z dyni.

Wyszły mamie smaczne, w słonecznym kolorze, najlepsze oczywiście są świeże, jak to z bułeczkami bywa. Smakują nawet bez masła, ale z masłem, serem, dżemem itd. są super.  Polecam, dobre na śniadanko, wycieczkę, do pracy, czy dla dzieci do szkoły.

 

 Składniki :

  • 14 g drożdży
  • 125 ml mleka
  • 360 g mąki pszennej chlebowej
  • 1 jajko
  • 45 g roztopionego masła
  • 150 g ( 200-250 g) puree z dyni 
  • 0,5 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki cukru
  • roztrzepane jajko z łyżką mleka do posmarowania


Przygotowanie

 

Drożdże i cukier rozpuścić w letnim mleku, czyli zrobić tzw. rozczyn.

Dynię obieramy ze skóry, kroimy na kawałki, wrzucamy do garnka z małą ilością wody, lekko rozgotowujemy , najlepiej gdyby była gęsta masa z małą ilością wody, jeśli wody jest za dużo trzeba odlać, miksujemy na puree. ( Tak robiła mama, nie jestem pewna czy znajoma, od której jest przepis, rozgotowywała czy robiła z surowej to puree, muszę ja dopytać przy okazji jak ją spotkam )

Mąkę wymieszać z rozczynem, dodać pozostałe składniki, wyrobić ciasto i na końcu dodać masło. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne.

Odstawić na 1,5 godz. do wyrośnięcia.

Po wyrośnięciu ponownie krótko wyrobić i formować bułeczki w dłoniach. Układać je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i posmarowanej tłuszczem, w lekkich odstępach, bo będą jeszcze rosły.

Przykryć i zostawić na 20-30 minut do wyrośnięcia.

Posmarować bułeczki na wierzchu  roztrzepanym w odrobinie mleka jajkiem, można posypać np. nasionami czarnuszki, makiem itp., wedle uznania.

Piec w temperaturze 180ºC - 190ºC około 15-20 minut lub do momentu aż nie staną się "złote".


Modyfikacje przepisu


Mama kolejnym razem uskuteczniła inną wersję tego przepisu, mianowicie użyła do wypieku mąki razowej. I poniżej efekt:


Zobacz inne przepisy na potrawy z dyni :


Pasztet warzywny > TUTAJ

Placuszki z dyni > TUTAJ

Zupa z dyni na mleku > TUTAJ

Zupa krem z dyni > TUTAJ


 

2 sie 2019

Ciastka kakaowe z nadzieniem czekoladowym

Ciastka kakaowe z nadzieniem czekoladowym



Dostałam dzisiaj od dumnej z wypieku, rodzinnej młodzieży, ciacha z wylewającą się ze środka półpłynną czekoladą , mniam.

Pyszne, dlatego podaję tutaj przepis, wychodzi z niego ok. 14 sztuk ciasteczek.

Składniki:



  • 1 1/3 szklanki mąki pszennej
  • 1 jajo
  • 100 gram masła o temperaturze pokojowej
  • 100 gram czekolady deserowej ( może być mleczna)
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżki kakao
  • 1/2 łyżeczki sody spożywczej
  • 1/4 łyżeczki proszku do pieczenia


Masło pokroić i ocieplić do temperatury pokojowej. Zmiksować z cukrem pudrem i kakao na masę. Dodać jajko i miksować ok 3 minut.

Oddzielnie wymieszać mąkę z sodą i proszkiem do pieczenia. Przesypać do ubitej masy i razem zmiksować.

Z powstałej masy uformować okrągłe małe placuszki ( o średnicy minimalnie mniejszej niż średnica szklanki i grubości ok 0,5 cm ), na każdy nakładać tabliczkę czekolady, przykrywać drugim krążkiem i zlepić brzegi razem.

Nagrzać piekarnik do 180 stopni C i piec 13-15 minut.

Polecam do herbatki, kawki.




7 sie 2018

Tort urodzinowy bez proszku do pieczenia, z tradycyjnym kremem

Tort urodzinowy bez proszku do pieczenia,  z tradycyjnym kremem


Raz w roku piekę torta i dwa lata temu znalazłam gdzieś w internecie ( źródła nie podam, bo nie pamiętam) przepis na  biszkopt bez proszku do pieczenia, przepis wypróbowałam i teraz się go trzymam.

Lubię tort dobrze nasączony z kremem tradycyjnym, takim jak dawno dawno temu robiła moja i pewnie nie tylko moja, babcia, czyli "ciężkim" i kalorycznym :)

Biszkopt bez proszku do pieczenia


Składniki:

  • 5 jajek
  • 3/4 szklanki drobnego cukru do wypieków ( ja daję dużo mniej bo 1/4 szklanki)
  • 3/4 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.


Mąkę pszenną przesiać przez sitko i połączyć razem z ziemniaczaną, wymieszać.

Białka jaj oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę, uważając by ich nie "przebić" ( gdy za długo ubijamy białko może nam się jakby zwarzyć, zrobi się piana wodnista a ma być "sztywna" ). Pod koniec ubijania dodawać partiami cukier, łyżka po łyżce ubijając po każdym dodaniu.
Dodawać po kolei żółtka jaj nadal ubijając.

Do masy jajecznej powoli wsypywać mąkę, bardzo delikatnie mieszać przy pomocy szpatułki, lub rózgi kuchennej, by składniki się połączyły.
Składniki wymieszane delikatnie powodują, że biszkopt będzie puszysty.

Nie należy mieszać przy pomocy miksera!

Tortownicę o średnicy ok 23 cm wyłożyć papierem do pieczenia (samo dno), boki lekko smaruję masłem i ewentualnie obsypuję bułką tartą lekko ( ale niekoniecznie ). Delikatnie przełożyć ciasto, wyrównać.
Piec w temperaturze 160-170 stopni celcjusza około 35-40 minut, lub do tzw. "patyczka" , czyli wbijamy w ciasto patyczek i po wyjęciu sprawdzamy czy się lepi, jak się nie lepi to znaczy, że ciasto jest upieczone.

Gorące ciasto wyjąć z piekarnika. Jeśli się wybrzuszyła na środku (urosła górka), to można z wysokości ok. 30 cm upuścić tortownicę, wtedy ciasto "siądzie", ale ja tego nie robię, bo może za bardzo klapnąć.

Studzimy w temperaturze pokojowej. Po ostygnięciu wyjmujemy z tortownicy.


Krem tradycyjny


Składniki:
  • 1 1/2 kostki masła bez dodatków prawdziwe, leżakowane w tem. pokojowej by było dośc miękkie ale nie roztopione całkiem
  • cukier puder , lub zwykły drobno zmielony ( ja używam często ksylitolu zmielonego) w takiej ilości wedle naszego smaku jaki chcemy słodki mieć krem
  • kakao

Masło miksujemy mikserem z cukrem na masę, częśc zostawiamy białą, do części dodajemy kakao i miksujemy.

Mamy w ten sposób dwa kremy , biały i kakaowy. Można zrobić równiez krem np. truskawkowy, dodając do masy truskawek ( lub innych owoców) i miksując. Kremy z owocami będą bardziej wodniste.


Nasączanie i przekładanie 


Biszkopa przekrawamy długim nożem poziomo na dwie czy trzy części ( w zależności od tego jaki jest wysoki) .

Przygotowujemy w szklaneczce przestudzoną wodę z rumem ,lub nalewką,  może być też  herbata plus wódka, generalnie z takim alkoholem jaki lubimy najlepiej oprócz jakis likierów i gęstych alkoholi.

Łyżką nasączamy przekrojone części biszkoptu, by były lekko wilgotne.

Smarujemy wewnętrzne części, jedną połowkę kremem a drugą połówke dżemem, po czym składamy razem. Wierzch tortu smarujemy kremem i dekorujemy innym odcieniem kremu przy pomocy maszynek do dekoracji tortów.  Możemy udekorować owocami, migdałami , co nam przyjdzie do głowy, można pofantazjować ( gdyby wam w fantazjach przyszło do głowy wyskoczenie z tortu to trzeba wziąć większą ilość składników ;) )

Ja nie wczuwałam się za specjalnie w wyrównywanie kremu na wierzchu i dekorowanie, użyłam jeżyn bo akurat były :D


 ...ale świeczki musiały być a ponieważ ich nie było więc.... rozwiązanie widać na fotce poniżej ;)


Smacznego :)













21 kwi 2018

Tarta cebulowa na kruchym cieście

Tarta cebulowa na kruchym cieście



Smaczne danie na ciepło, którym można się najeść.

Ciasto kruche


Składniki:

  • 1 szklanka mąki
  • trochę śmietany
  • 1/3 łyżki proszku d pieczenia
  • łyżka oliwy 
  • 1/3 kostki masła
  • 2 żółtka 
  • 1 płaska łyżka cukru ( u mnie się robi bez cukru )

Zmieszać w misce i wyrobić ciasto. 
Rozłożyć warstwą w formie wykładając też boki, ciasto ma utworzyć jakby nieckę, w którą nałożymy farsz.


Farsz


Składniki:

  • dużo cebuli 
  • pieczarki, mniej więcej tyle samo ile cebuli ( choć ja wolę z przewagą cebuli)
  • czerwona papryka
  • żółty ser do posypania, tyle ile kto lubi
  • tłuszcz do smażenia
  • szynka opcjonalnie

Cebulę pokroić w krążki i przesmażyć na tłuszczu. Pieczarki obrać, umyć, pokroić i przesmażyć. Czerwoną paprykę pokroić w paseczki.

Układać warstwami na przygotowanym cieście. na ciasto, jako pierwszą warstwę, najlepiej położyć to co jest bardziej "suche" ( np. pieczarki szynkę), wtedy nam tak bardzo nie rozmięknie i będzie smaczniejsze.

Piec około 35-40 minut w temperaturze 180-200 stopni. Podawać na ciepło. 
Mnie smakuje bardziej posmarowane ketchupem.

Smakowitego :)







30 mar 2018

Makowiec trochę inaczej - łatwy do zrobienia

Makowiec trochę inaczej - łatwy do zrobienia


Tradycyjny makowiec znamy chyba wszyscy, to ten, gdzie mak zawijany jest w ciasto i tworzy "ślimaczka" w przekroju.

Niniejszy przepis jest od znajomej, która znalazła go w internecie, ale niestety nie znam źródła, więc go nie podam. 
To nieco inny makowiec, dużo łatwiejszy w przygotowaniu. Wypróbowałyśmy przepis i makowiec okazał się bardzo smaczny, dlatego go podaję.

Składniki:


- 6 jajek, oddzielnie żółtka i białka
- 6 łyżek kaszy manny
- 25 dkg maku - przekręcić przez maszynkę dwa razy
- ok. 20 dkg cukru pudru
- 15 dkg masła
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 40 dkg startych na grubych oczkach tarki, jabłek
- rodzynki
- orzechy włoskie

Jak to się robi


Masło utrzeć z cukrem, dodawać po jednym żółtku, jednej łyżce maku, jednej łyżce manny - cały czas ucierając.

Na koniec dodać bakalie i jabłko.

Dobrze wymieszać.

Ubić pianę z białek jaj i dodać, delikatnie ale dokładnie wymieszać.

Piec 45-50 minut.


Smakowitego :)

30 sty 2017

Pasztet z jesiennych warzyw - dynia i cukinia

Pasztet z jesiennych warzyw - dynia i cukinia



Z przepisu cioci. Można jeść bez chleba.
Smakował, ale czuję, że dobrze smakował by też z ciepłym sosem pomidorowym.

Składniki:

  • 1,5 szklanki dyni
  • 1,5 szklanki cukinii
  • 2 średnie marchewki
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1,5 szklanki tartej bułki 
  • 4 żółtka ( białek nie wyrzucać też potrzebne )
  • 2-3 łyżeczki natki pietruszki
  • sól, pieprz, vegeta ( może być domowej roboty) 

Dynię, cukinię i marchewkę zetrzeć na tarce o dużych oczkach.

Składniki dobrze wymieszać .

Z białek jaj ubić pianę i dodać do masy, Wymieszać.

Włożyć do wysmarowanej masłem formy i piec 70 minut w 200 stopniach C.


Refleksja: być może dało by się zrobić ten pasztet bez bułki tartej, byłby bezglutenowy.....Trzeba by zrobić eksperyment.


27 paź 2016

Babeczki z budyniem

Babeczki z budyniem


Ciasto kruche

  • 3 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru ( używam ksylitolu z brzozy i daje mniej )
  • łyżka proszku do pieczenia
  • kostka masła
  • trochę śmietany 
  • łyżka oliwy
  • 5 żółtek jaj

Składniki ciasta mieszamy i wyrabiamy ciasto, dodając tyle śmietany by nie było ani za rzadkie ani za gęste ( nie powinno się kruszyć ).

Foremki do babeczek smarujemy od wewnątrz masłem. Wylepiamy ciastem ich dno i brzegi ( warstwa ciasta nie może być zbyt cienka by potem się nie rozkruszyła )

Wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy na złocisty kolor ( 20-40 min w zależności od temperatury piekarnika )
Po ostudzeniu wyjmujemy z foremek.

Przygotowujemy dość gęsty budyń o wybranym smaku ( przepis na torebce ;) ) i nakładamy do środka upieczonych babeczek. Posypujemy startą czekoladą.

Takie babeczki z ciasta kruchego możemy wypełniać innym nadzieniem np. kremem i/lub owocami, wedle smaku i fantazji.

29 lut 2016

Ciasto bananowe z mąki razowej, bez cukru

Ciasto bananowe z mąki razowej, bez cukru



Przepis dostałam od kogoś. W internecie można chyba spotkać to ciasto pod nazwą "razowiec na bananach".
Przepis nieco sobie zmodyfikowałam. Ciasto robi  się łatwo i szybko. Umieszczam dla P.

  • 4 duże bardzo dojrzałe banany
  • 2 szklanki mąki pszennej razowej 
  • 1/3 szklanki oleju rzepakowego
  • 1/2 szklanki wody
  • 2 płaskie łyżeczki sody
  • aromat do ciast waniliowy ( ja nie dodaję )
  • 1 szklanka posiekanych orzechów włoskich ( daję pół szklanki albo trochę więcej, w zależności ile mam )
  • 12 szt. pokrojonych w kostkę  daktyli, można dodać rodzynki ( ja nie dodaję )

Banany zgniatamy na miazgę, ja robię to widelcem.

Dodajemy inne składniki i wszystko dokładnie mieszamy. 

Wykładamy masę do foremki ( ja wkładam do szklanej podłużnej od pieczenia chleba ) , nie trzeba smarować ścianek tłuszczem , ponieważ w cieście już mamy olej. Ciasto nie wyrasta zbyt intensywnie. 

Pieczemy ok 40-50 minut w 180 stopni C.  Ja po 40 minutach  sprawdzam wykałaczką czy ciasto jest już upieczone  ( wbijam wykałaczkę w ciasto,  jeśli po wyjęciu nie jest oblepiona ciastem i się nie klei, to znaczy, że jest upieczone ).


Zmodyfikowany mój przepis :

Do połowy tej masy, która wyjdzie z proporcji podanych u góry dodaję 3 łyżeczki kakao i 2 łyżeczki miodu. Rozkładam masę na dwie foremki i w ten sposób mam dwa ciasta o nieco innym smaku za jednym zamachem. 
Upieczone ciasto będzie dość niskie, jeśli foremki będą wielkości takiej do chleba. By mieć wyższe ciasta trzeba albo zrobić więcej masy, albo wyłożyć na mniejsze foremki.

Ciasto najlepiej smakuje przełożone lub posmarowane dżemem o jakimś wyrazistym, nawet lekko kwaskowatym smaku np. z owoców leśnych lub porzeczek. Dla mnie hitem jest to ciasto z dżemem jeżynowo-czarno porzeczkowym. 
Dżem taki bez cukru, wypełniaczy i konserwantów, naturalny, jest dostępny np. z firmy "Łowicz" ale tylko z tej serii extra gładkich , czytajcie zawsze skład , znalazłam też z czarnej porzeczki z firmy "Sad Danków ". Można zrobić też dżem samemu. 
Ja w tym roku przegapiłam czarne porzeczki, więc użyłam do tego ciasta dżemu z "Łowicza", jak dla mnie bardzo smaczny.


19 lis 2015

Rogale świętomarcińskie - echa tradycji starosłowiańskich?

Rogale świętomarcińskie - echa tradycji starosłowiańskich?

 

Tydzień temu zjechała do mnie rodzina z Wielkopolski, przywieźli pół skrzynki regionalnego ( jak wyczytałam , w Poznaniu sprzedają w dniu św. Marcina średnio 250 ton tego wyrobu, natomiast w skali rocznej sprzedaż wynosi 500 ton, czyli 2,5 miliona rogali ) specjału pod nazwą "Rogal świętomarciński", który jest tam kupowany w dużych ilościach zwłaszcza przed dniem św. Marcina, czyli 11 listopada.
Św. Marcin jest patronem Poznania ale jego kult żywy jest też na Lubelszczyźnie i w okolicach Krasnegostawu, Biłgoraja, Zamościa i na Roztoczu.
Pierwszy raz dane mi było spróbować tego rogala. W mojej ocenie dobry, zwłaszcza do herbaty/kawy, aczkolwiek jak na mój smak za dużo aromatu migdałowego, no i dla mnie za słodki, ponieważ nie jadam cukru i mam bardziej wyczulone na smak słodki kubki smakowe.( suchy też smakuje :D )
Jednym rogalem można się najeść, bardzo pożywny, bo to ciasto drożdżowe z nadzieniem z białego maku ( nie spotkałam dotąd białego maku...) oraz różnymi bakaliami i orzechami, migdałami. Bomba kaloryczna ( prawdziwy rogal waży około 250g i zawiera ok. 585 kcal.)

Wujek powiedział, że trzeba mieć specjalny certyfikat Kapituły Poznańskiego Tradycyjnego Rogala Świętomarcińskiego, by móc wypiekać te rogale, ponieważ pod nazwą "Rogal świętomarciński" są wpisane do rejestru chronionych nazw pochodzenia i chronionych oznaczeń geograficznych w Unii Europejskiej. Zgodnie z postanowieniem, tej konkretnej nazwy nie można używać do wypieków powstałych poza Wielkopolską.

Według legendy tradycja wypieku narodziła się w 1981r. Gdy zbliżał się dzień św. Marcina proboszcz parafii św. Marcina poprosił wiernych by na wzór patrona zrobili coś dla biednych. Cukiernik Józef Melzer wraz ze swoim szefem upiekli rogale, rozdali biednym a zamożniejsi poznaniacy mogli je kupić. 
Naprawdę jednak tradycja wypieku rogali była starsza, bo w 1860 r rogale świętomarcińskie widniały już na reklamach w Dzienniku Poznańskim.
W 1901 r. zwyczaj wypieku rogali przejęło Stowarzyszenie Cukierników. Po drugiej wojnie światowej tradycję odnowił Zygmunt Wasiński i dzięki niemu została uratowana od zapomnienia.

W internecie znalazłam krótką wzmiankę o tym, że tradycja ta wywodzi się z czasów pogańskich,  a potem kościół przejął ten zwyczaj i połączył go z postacią św. Marcina., którego koń w/g legendy zgubił podkowę a cukiernik , który ją znalazł, na pamiątkę spotkania ze świętym postanowił w jej kształcie wypiec rogale.

Według archeologów i etnografów było to ciasto obrzędowe, jego kształt nawiązywał do formy pierogów, które są potrawą żałobną. Wszystko co ma kształt półksiężyca, w wierzeniach ludowych symbolizuje ciemność, smutek, śmierć. Dlatego jest wypiekany w okresie pomiędzy zaduszkami a początkiem adwentu.

W czasach "pogańskich" natomiast, "podczas jesiennego święta składano bogom ofiary z wołów lub w zastępstwie, z ciasta zwijanego w wole rogi"... Zastanawiałam się jakie to było święto i którzy "poganie". 
Jeśli byli to Słowianie, to w listopadzie przypadało kilka świąt ale jedno mi najbardziej pasuje do formy rogali :

8 listopada - Tury - święto myśliwych i początek sezonu polowań. Łowcy składają ofiary i wznoszą modły o dobre polowania.

Być może to to....

Jeśli chodzi o przepis, znajdziecie w internecie,  ja nie zamierzam na razie piec :)


23 lip 2015

Ciasto ze szpinaku "Leśny mech "

Ciasto ze szpinaku  -  " Leśny mech "

 

Przepis do znajomej z pewnej imprezy, w której uczestniczyłam i miałam okazję pierwszy raz spróbować tego ciasta.

CIASTO :


  • 450g mrożonego rozdrobnionego szpinaku ( rozmrozić i dobrze odsączyć )
  • 3/4 szklanki  cukru ( ktoś woli mniej słodkie dodaje mniej )
  • 3 jajka
  • 1 1/3 szklanki oleju
  • 2 szklanki mąki krupczatki
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia

Jajka z cukrem zmiksować, powoli dodawać olej i dalej miksować. Dodawać mąkę z proszkiem.
Dodać szpinak i wymieszać łyżką.
Piec około 1 godziny do "suchego patyczka " ( wsuwamy patyczek w ciasto i wyjmujemy, jak się klei to znaczy że ciasto nie jest jeszcze upieczone, jak jest suchy to znaczy, że ciasto już upieczone ) w temperaturze 180 stopni.

Po wystudzeniu ściąć cienko wierzch ( skórkę ) następnie ściąć płaski kawałek do rozdrobnienia.
Posmarować jednym z poniższych kremów:

 

KREM 1


300 ml śmietany 30% ubić dodając pod koniec 2 śmietany "fix" z cukrem waniliowym i odrobiną cukru pudru.
Wyłożyć na ciasto ( można wcześniej trochę nasączyć ciasto ). Posypać warstwą skruszonego ciasta i lekko docisnąć dłonią. na wierzchu posypać owocami granatu lub żurawiny itp. ( można poeksperymentować, ja lubię z owocem granatu )

 

KREM 2


  • 200 ml śmietany 30% lub 36%
  • 2 łyżki serka mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru 
  • skórka z 1 cytryny

Wszystkie składniki dobrze ubić i nałożyć na ciasto jak wyżej, dekorując owocami granatu.

 Ciasto schłodzić w lodówce.

fot.PS.przelotem




3 maj 2015

Ciasteczka cebulowe

Ciasteczka cebulowe

 

  • 60 dag mąki ( ja biorę pszennej i żytniej pół na pół )
  • 25 dag margaryny ( nie jem margaryny więc używam masła )
  • 2 duże cebule
  • 1 łyżka suchego maku
  • 1 łyżeczka octu ( używam dwóch łyżeczek octu jabłkowego )
  • sól 
Margarynę ( masło ) wystawić z lodówki żeby zmiękło, cebulę zetrzeć na drobnych oczkach tarki.
Wszystkie składniki połączyć w misce i szybko zagnieść na ciasto.

Rozwałkować ciasto na stolnicy niezbyt grubo posypanej mąką, na grubość ok 0,8 - 1 cm.

Szklaneczką lub kieliszkiem do wina wykrawać w cieście krążki.

Ułożyć na posmarowanej tłuszczem blasze, każdy kilkukrotnie nakłuć widelcem. Piec w dobrze nagrzanym piekarniku około 15- 20 minut aż się leciutko zarumienią.

Smakują jako przekąska do wina wytrawnego lub jako dodatek do czystych zup.

Z połowy podanych składników wychodzą mi 44 ciasteczka o średnicy 5,5 cm. Będę eksperymentować z samą mąką żytnią i większą ilością cebuli. :)


Z cebuli można też zrobić smaczną zupę cebulową. Przepis TUTAJ